Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. zadna przesada! Milosc toczy ci szara substancje, niedlugo zostanie z niej goly matematyczny ogryzek! Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki.
|
|
|
|
Camping Ostrowo Kajkowska Proponujemy pokoje 6 os. Cena 180 os.
Obiekt: basen kryty, parking, ekskluzywne łózka, barek, łazienka, obiadokolacje, do morza 1300m.
Camping Kajkowska - 813581532 Ostrowo ul.Dzika 140
Tematyka:
Polecamy również:
Agroturystyka Mikoszewo do morza 550m Domek letniskowy Lubiatowo do plaży 80m Ośrodek wypoczynkowy Chłopy do wody 600m Pensjonaty Nowe Kozuby Domki letniskowe Kościernica Domek letniskowy Jastarnia do morza 750m Domek letniskowy Rogienice
|
|
<
|
Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Siedzielismy przy oknie. Mariola odsunela zaslone i wyjrzala na ulice. Spojrzalem i ja. Przed Lajkonikiem stal skuter. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi
niekwitowe.waw.pl darmowy katalog stron noclegi karwia grzejniki elektryczne kasyno internetoweTu z poczatku dzialo sie cos podobnego. Mala gwiazdka rozszerzala sie, wypierala mrok, a gdy dla swego promiennego przepychu nie znajdowala juz miejsca - rozstepowala sie jak woda nasycona swiatlem i nagle zmacona ostrym podmuchem. Wtedy pomiedzy zlocistymi kolami ukazywaly sie biale golebie...
Od domu Nawrockiego dzielilo Anne kilkadziesiat zaledwie krokow. Dopiero teraz spostrzegla, ze swiatlo nabralo silniejszego blasku: zawieszone nisko ponad ziemia, jak slup ognisty plonelo w ciemnosciach. Znowu zatrzymala sie. Tym razem uczynila to machinalnie, nie zdajac sobie sprawy dlaczego. „Przeciez chce, zeby to wszystko predko sie skonczylo - myslala. - Dlaczego wiec zwlekam?”
Jednak nie ruszala sie. Stala nadsluchujac. Nagle wydalo sie jej, ze ktos zbliza sie od strony lak. Wyraznie slyszala kroki. Przytuliwszy sie do plotu wstrzymala oddech. Ale choc szybko zorientowala sie , ze to krople mgly skapuja z drzew, przez dluzsza chwile jeszcze pozostawala pod wrazeniem bliskosci jakiegos czlowieka. Czula owa bliskosc calym cialem, kazdym wloknem nerwow i w pewnym momencie swiadomosc ta nienasycona w swej zachlannosci stala sie tak straszliwa meczarnia, iz w ostatnim zaledwie momencie zdazyla zapanowac nad pragnieniem zawolania. Przygryzla wargi. I dopiero, gdy bol doszedl do jej swiadomosci, zdala sobie sprawe, ze chciala krzyknac: Pawle! „Zaczynam majaczyc...” - przemknelo jej przez glowe.
Szybko zwrocila sie w kierunku swiatla. Juz nie wybierala dogodniejszej drogi, szla byle predzej, grzaskie bloto chlupalo pod nogami.
|