Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Ja tego Ola na oczy nie widzialem. Owszem, Mada opowiadala mi o nim i na odleglosc chlopak wydawal sie nawet sympatyczny.
|
||
|
Wille BorownoPolecamy pokoje 3 osobowy, 180 os.Nocleg: stołówka, solarium, do plazy 1000m, obiady i kolacje, leżak, łazienka, koc, ekskluzywne łózka, centrum odnowy biologicznej. Ryszarda Kosińska - Sosny 563542940 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Ministrowa albo zona premiera. Zabraklo mi odwagi. Poszedlem do niej nastepnego dnia. Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiski. |
||